Środa z Bajkowirem: „Spanie” Liesbet Slegers

Pamiętacie przesympatyczną kartonówkę o małym chłopcu i jego pierwszych przyjaźniach, którą opisywałam jakiś czas temu? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie TU dla przypomnienia, potem zajrzyjcie na Bajkowir, gdzie opisałam nasze wrażenia z lektury drugiej części przygód tego malucha – tym razem czytelnik towarzyszy mu w przygotowaniach do snu.

Chociaż nasz wieczorny rytuał znacząco różni się od tego zaproponowanego przez autorkę, Maja z przyjemnością obserwuje jak bohater zakłada piżamkę w groszki i kapciuszki, grzecznie wypija wieczorną porcję mleka, ogląda książeczkę na dobranoc, przytula misia i bez grymaszenia kładzie się do łóżeczka.

I choć ta pozycja ma malutkie wady (gdzie prysznic i mycie ząbków po kolacji? – pytam jako troskliwa i nieco zbulwersowana tym uchybieniem mama), jest kolejną lekturą, która świetnie zdaje egzamin podczas naszych wieczornych czytanek.

Całą recenzję można przeczytać TUTAJ, serdecznie zapraszam!
Reklamy

Bajki Majki: „Śpij króliczku” Jörg Mühle

Na Wielkanoc nie może zabraknąć króliczków i innych długouchych kitajców, dlatego Maja w tym roku na Zajączka dostanie śliczną, choć niepozorną książeczkę „Śpij króliczku”. Pokazuję ją z wyprzedzeniem, bo może jeszcze ktoś szuka inspiracji na bobasowy prezent last minute ;)

Jako że u nas czytanie jest elementem przedsennego rytuału, lektury związane ze spaniem i zasypianiem są jak najbardziej pożądane. A kiedy to cudo wpadło w moje ręce, już nie potrafiłam go odłożyć z powrotem na półkę. Pal licho, że akurat byłam w empiku, wiedziałam, że musimy go mieć w domowej biblioteczce. I to natychmiast.

To bardzo prosta historia o króliczku, który szykuje się do spania. A mały czytelnik musi mu w tym pomóc i to właśnie na tym polega cała magia tej pozycji. Interaktywna książeczka wymaga od dziecka wykonywania prostych czynności, bo na każdej stronie czeka zadanie – klaśnięcie, żeby przebrać króliczka w piżamkę, poprawienie poduszeczki, nakrycie kołderką, zgaszenie światła, czy danie małemu bohaterowi całuska na dobranoc. Wspaniały trening dla wyobraźni, który utrwala wieczorne rytuały i uczy dziecko czułości i troskliwości.

Książeczka jest porządna i kartonowa, dzięki czemu mam pewność, że trochę u nas wytrzyma, a króliczek jest przeuroczym bohaterem. Niewielka, prosta, skromna i urocza. Mi już skradła serce, nie mogę się doczekać pierwszego wspólnego czytania i jestem strasznie ciekawa reakcji Bobasy.

Jörg Mühle, Śpij króliczku, Warszawa: Wydawnictwo Dwie Siostry, 2017, 20 s.

Korzystając z okazji, wszystkim molom i molikom książkowym życzymy wesołych, rodzinnych i smakowitych Świąt Wielkanocnych i mnóstwa przeczytanych wspólnie książek.

_20170414_150416